Dzisiaj, 28 lipca 2026 roku, Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) ogłosiła rozszerzenie harmonogramu kontroli na drugą połowę roku. Głównym celem urzędników będzie weryfikacja, czy pracodawcy rzetelnie wywiązują się z obowiązków dotyczących Bezpieczeństwa i Higieny Pracy w stosunku do osób pracujących w trybie Home Office. Choć praca zdalna na stałe wpisała się w polski krajobraz biznesowy, PIP alarmuje, że wiele firm wciąż lekceważy wymogi dotyczące ergonomii i oceny ryzyka zawodowego.

Inicjatywa PIP wynika z rosnącej liczby zgłoszeń pracowników dotyczących dolegliwości związanych z pracą zdalną. Raport Głównej Inspekcji Pracy z pierwszego półrocza 2026 roku wykazał wzrost liczby patologicznych stanowisk pracy w domach o 47% w stosunku do okresu porównawczego z 2025 roku, co przełożyło się na wzrost zawiadomień o potencjalnych zagrożeniach dla zdrowia pracowników. Jednocześnie, badania przeprowadzone przez Instytut Medycyny Pracy wskazywały, że pracownicy zdalni borykają się z bólami kręgosłupa, zespołem cieśni nadgarstka oraz problemami ze wzrokiem znacznie częściej niż pracownicy biurowi pracujący w standardowych warunkach. Pandemia COVID-19 wymusiła szybkie przejście na pracę zdalną, ale lata później okazało się, że wiele firm nie wywiązuje się z podstawowych obowiązków pracodawcy. Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych wyraziła gotowość do współpracy z PIP, jednak zwróciła uwagę na potrzebę jasnych wytycznych dotyczących tego, jakie dokładnie warunki muszą być spełnione w домu pracownika.

Kluczowe fakty
  • Kontrole obejmą przede wszystkim duże firmy z sektora usług i IT.
  • PIP sprawdzi posiadanie przez pracowników aktualnych ocen stanowiska pracy.
  • Pracodawca ma obowiązek zapewnić sprzęt spełniający wymogi BHP (m.in. monitor, fotel).

Zgodnie z zapowiedziami Głównego Inspektora Pracy, kontrole nie będą polegały na masowym odwiedzaniu domów pracowników – co wymagałoby ich zgody – ale na szczegółowym sprawdzaniu dokumentacji w siedzibach firm. Inspektorzy zweryfikują, czy pracodawcy wypłacają należne ekwiwalenty za prąd i internet oraz czy przeprowadzili instruktaż stanowiskowy. **„Nie szukamy dziury w całym, ale chcemy zapobiec fali chorób zawodowych związanych z niewłaściwym stanowiskiem pracy”** – podkreśla rzecznik PIP w Warszawie.

Procedura kontroli będzie opierać się na analizie dokumentów potwierdzających wypełnienie obowiązków pracodawcy. Firmy będą musiały wykazać się raportami z oceny stanowisk pracy, umowami zawierającymi klauzule dotyczące bezpieczeństwa, a także dowodem finansowania lub dostarczenia niezbędnego sprzętu. Związek Zawodowy Pracowników Sektora Usług wyraża zadowolenie z zaostrzenia kontroli, twierdząc, że pracownicy zdalni są często postrzegani jako „niezagrożeni” pod względem BHP, co jest błędnym podejściem. Jednak niektóre małe firmy wyrażają obawy dotyczące kosztów dostosowania stanowisk pracy do wymogów oraz skomplikowanej procedury dokumentacyjnej. PIP zapowiada jednak, że będzie udzielać porad i wsparcia firmom, które wykazują dobrą wolę w zmianach.

Ergonomia to nie luksus, to obowiązek

Wielu pracowników w Krakowie, Wrocławiu czy Gdańsku wciąż pracuje na kuchennych krzesłach, co po trzech latach od wejścia w życie kluczowych nowelizacji Kodeksu pracy jest niedopuszczalne. Firmy, które nie dostarczyły pracownikom odpowiednich mebli biurowych lub nie sfinansowały ich zakupu, muszą liczyć się z mandatami sięgającymi nawet 30 tysięcy złotych. Eksperci prawa pracy wskazują, że dzisiejszy komunikat PIP to jasny sygnał: okres ochronny i „nauka” nowej rzeczywistości właśnie się skończyły.

Stanowiska ergonomiczne to wymóg, który wynika nie tylko z prawa pracy, ale również z Rozporządzenia Ministra Zdrowia dotyczącego ochrony zdrowia pracowników. Fotel biurowy z regulowaną wysokością, monitor na odpowiedniej wysokości, klawiatura i mysz ergonomiczne to minimalne wyposażenie, które pracodawca powinien zapewnić. Koszt takie inwestycji wynosi średnio 2-4 tysiące złotych na pracownika, co dla dużych firm stanowi znaczną wydatek, ale jest to wymóg prawny, nie sugestia. Polska Izba Fizjoterapeutów apeluje do pracodawców o poważne potraktowanie tych wymogów, wskazując na długoterminowe koszty związane z chorobami zawodowymi, absencją chorobową i utrwalaniem nieproduktywnych nawyków. Jednocześnie, pracownicy otrzymują możliwość wskazania na problemy ergonomiczne bez obawy o represje ze strony pracodawcy, o ile działają poprzez kanały prawne i współpracują z PIP. Kampania informacyjna PIP będzie towarzyszyć kontrolom, mająca na celu edukowanie zarówno pracodawców, jak i pracowników o ich prawach i obowiązkach w kontekście pracy zdalnej.