Idą „Świętojańskie”: Czy Twoja posesja jest gotowa na ulewy?

Tradycyjne „deszcze świętojańskie”, przypadające na przełom czerwca, w tym roku mogą być wyjątkowo gwałtowne. Synoptycy IMGW ostrzegają, że nad Polskę nadciąga front atmosferyczny, który może przynieść opady rzędu 40-60 mm wody na metr kwadratowy w ciągu zaledwie kilku godzin. Dla właścicieli domów w Warszawie, Wrocławiu czy podgórskich miejscowościach to ostatni dzwonek, by sprawdzić stan systemów odwodnienia i zabezpieczyć najniższe kondygnacje budynków przed zalaniem.

Przegląd rynien i studzienek to podstawa

Pierwszym punktem na liście kontrolnej powinny być systemy rynnowe. Zalegające liście, gałęzie czy pył z pobliskich placów budowy potrafią skutecznie zablokować odpływ wody, co prowadzi do jej przelewania się na elewację i fundamenty. Inżynier Marek Nowakowski, ekspert ds. budownictwa wodnego, radzi: „Warto zainwestować w czujniki zalania piwnicy, które połączone z aplikacją mobilną poinformują nas o zagrożeniu, zanim woda osiągnie krytyczny poziom”.

Kluczowe fakty
  • Deszcze świętojańskie to zjawisko klimatyczne występujące w Polsce regularnie w czerwcu.
  • Nawalne opady mogą doprowadzić do cofania się ścieków z kanalizacji miejskiej.
  • Zasuwa burzowa to najskuteczniejsze mechaniczne zabezpieczenie piwnicy.

Zasuwa burzowa – cichy bohater ochrony przeciwpowodziowej

Wielu mieszkańców miast takich jak Poznań czy Łódź boryka się z problemem tzw. cofki kanalizacyjnej podczas ulew. Gdy miejska sieć nie nadąża z odbiorem wody, ścieki mogą zostać wypchnięte z powrotem do piwnic przez wpusty podłogowe czy toalety. Rozwiązaniem jest montaż zasuwy burzowej (zaworu zwrotnego). Koszt urządzenia i montażu to zazwyczaj ułamek kwoty, jaką musielibyśmy wydać na osuszanie murów i wymianę wyposażenia piwnicy. Pamiętajmy również o sprawdzeniu sprawności pomp w przydomowych przepompowniach – to one w krytycznym momencie mogą uratować nasz dobytek.