Rok po wyborach: Polacy wystawiają świadectwo władzy
Dziś mija dokładnie rok od sformowania obecnego rządu po ostatnich wyborach parlamentarnych. To idealny moment na podsumowanie nastrojów społecznych, które w czerwcu 2026 roku wydają się być wyjątkowo złożone. Najnowszy sondaż przeprowadzony przez pracownię IBRiS dla portalu poltoday.pl pokazuje, że efekt „miodowego miesiąca” dawno minął, a koalicja rządząca musi zmierzyć się z twardą rzeczywistością spadających słupków poparcia w kluczowych bastionach.
Stabilny lider i rosnąca opozycja
Mimo licznych kontrowersji wokół reformy sądownictwa i sporów o związki partnerskie, największa partia koalicyjna utrzymuje pozycję lidera z wynikiem 31%. Jednak prawdziwym zaskoczeniem jest wzrost notowań największego ugrupowania opozycyjnego, które zniwelowało dystans do zaledwie 3 punktów procentowych. Marcin Duma, szef IBRiS, tłumaczy: „Obserwujemy zjawisko mobilizacji elektoratu negatywnego. Wyborcy, którzy rok temu zostali w domach, dziś deklarują chęć głosowania przeciwko rządowi, głównie z powodów światopoglądowych”.
- Koalicja rządząca (łącznie): 42% poparcia (-5 pkt od stycznia).
- Główna partia opozycyjna: 28% poparcia (+4 pkt od stycznia).
- Niezdecydowani wyborcy stanowią aż 15% ankietowanych.
- Największy spadek zanotowała Trzecia Droga, tracąc poparcie na wsiach.
Regiony decydują o przyszłości
Ciekawie prezentuje się rozkład poparcia na mapie Polski. Podczas gdy duże aglomeracje, takie jak Gdańsk czy Wrocław, pozostają wierne koalicji, Polska wschodnia i południowa (województwa lubelskie i podkarpackie) coraz mocniej skłaniają się ku opozycji. Głównym powodem niezadowolenia są rosnące koszty transformacji energetycznej oraz poczucie zapomnienia o problemach rolników. Rząd ma jeszcze czas na korektę kursu, ale dzisiejsze wyniki sondażowe to poważny sygnał alarmowy dla liderów przy Wiejskiej – jesień 2026 może być politycznie bardzo gorąca.
